EMAIL: [email protected]
Kolejna "dobra" rada od rzecznika miasta dla Spółdzielni
« dnia: Marzec 03, 2017, 11:23:33 am »
Kolejny materiał o zadłużeniu Spółdzielni wobec miasta:

http://lodz.tvp.pl/29316966/sytuacja-spoldzielni-mieszkaniowej-srodmiescie

Łrzecznik urzędu miasta twierdzi, że Spółdzielnia może sprzedać deweloperowi nieruchomości i w ten sposób długiem "nigdy nie będą obciążeni mieszkańcy". Nie chodzi oczywiście o garaż, bo pieniądze z jego sprzedaży trafią do wierzycieli hipotecznych. Możemy się domyślać, że chodzi o działki wokół budynków, które Diduch i jego poplecznicy zawczasu podzielili sobie i przygotowali do zbycia. Jeśli to nie jest obciążenie mieszkańców długiem to proponuję, aby pan Masłowski podał się do dymisji i nie obciążał Łodzian swoją koślawą logiką i kłamliwą argumentacją.

Sprzedaż wszystkich niezabudowanych nieruchomości jest równoznaczna z likwidacją Spółdzielni. Jeśli ktoś uważa, że zostawimy sobie działki po obrysie budynków, a następnie będziemy potulnie spłacać pozostałe zadłużenie i utrzymywać pasożytniczą strukturę Spółdzielni powinien jak najszybciej udać się do dobrego psychiatry.

Na koniec mała dygresja na temat działania prokuratury. Spółdzielnia kupiła działkę za 70 tysięcy (2% wartości, czyli była ona warta wtedy 3,5 mln zł). Sprzedała za 1,5 (około 42% wartości), a więc znacznie poniżej kary umownej, jaka przysługiwała miastu. Następnie pieniądze ze sprzedaży wyparowały. Trudno mi sobie wyobrazić bardziej jaskrawy przykład niegospodarności. Mimo to prokuratura od czerech lat nie przedstawiła aktu oskarżenia. Można jedynie się domyślać, że cena transakcyjna działki była znacznie wyższa niż wspomniane 1,5 mln i część tej przekazanej pod stołem sumy trafiła też do prokuratury. Jak widać na razie nawet "dobra zmiana" nie jest w stanie ruszyć Spółdzielczego układu mafijnego w Łodzi.
« Ostatnia zmiana: Marzec 03, 2017, 11:26:55 am wysłana przez Borowiecki »