EMAIL: [email protected]
Jak u Was z remontami? U mnie na 204 od pol roku wreszcie zaczęło się coś dziać. Wymieniono czesc oświetlenia ma energooszczędne (1), wymieniono drzwi do klatek (2), pomalowano przejścia (3), przeglądano płyty chodnikowe (4), łatano parking (5). Ale co z poprzednimi latami? Dwa lata rządow syndyka i zero aktywności a kasa poszła.
Gdzie rozliczenie wydatków? - a Pan Trochę zdziwiony, że ludzie nie chcą kochanej spoldzielni.
Gdzie zwrot kasy za mniejsze koszty prądu elektrycznego?
Skoro wymieniono domofon na nowy, to objęty jest on gwarancja - czemu zatem nie zmniejszono opary za domofony?

I ostatnie najciekawsze - czy syndyk już u Was w mieszkaniach robil remont? Może pomalowano Wam ściany? Albo wymieniono podłogę? Nie? To czemu ze spokojem przyjmujemy opłatę na remont nawierzchni parkingu? To przecież taki sam lokal jak każdy inny wynajmowane od spoldzielni. A finansują interesy prywatnej firmy wszyscy mieszkańcy z własnej kieszeni. To chore!
Odp: Remonty a wplata na fundusz remontowy, czyli czemu nie chcę takiej spoldzielni
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 02, 2016, 01:04:23 am »
Remont na Piotrkowskiej 235. Wygląda na przerwany w połowie, ale robotników nie ma od kilku tygodni więc uznaje go za skończony.

Ogólnie remont mocno ukierunkowany na zrobienie dobrze wynajmującym lokale użytkowe.

Wykonano nowe kosze przy piwniczne od strony Piotrkowskiej.


Od drugiej nie potrzeba i tak nikt ich nie ogląda.


Wymieniono drzwi od zsypów. To popieram bo mocno straszyły.


Wyremontowano wejścia do klatek (nowe drzwi, nowe płytki, gładź, malowanie ścian, nowe oświetlenie). Oczywiście tylko na zewnątrz. Za drzwiami witają nas wciąż lata 80.


Wykonano też małe podjazdy. Nawet przydatne.


Najgorszą cześć asfaltu wymieniono na kostkę. Wygląda ładnie, ale obawiam się co zrobi z kostką jakiś cięższy samochód.


Pozostałą część asfaltu od strony Piotrkowskiej mocno połatano.


Zamontowano kilka kamer skierowanych na wejścia i parking. Mam nadzieje że ktoś patrzy na obraz z tych kamer.


Zreperowano uszkodzoną przez wandali termoizolację.


Pomalowano elewacje budynku na poziome parteru i 1 piętra. Zrobiono to tylko z przodu i z tyłu, bo boki były kilkanaście lat temu pomalowane podczas ocieplania boków budynku.


 

Od strony południowej starą barierkę odgradzającą chodnik od delikatnego wzniesienia zastąpiono 2 metrową siatką na podmurówce.  Ta konstrukcja to gruba przesada. Fachowcy z Ukrainy budowali to około 3 tygodnie. Nie wiem na co komu w tym miejscu tak wysoki płot przegradzający teren wokół budynku. W dodatku od strony zachodniej w ogóle nie ma przejścia na drugą stroną.


Ogólnie remont mocno na pokaz. Lokale użytkowe na pewno ucieszone. Mieszkańcy oczywiście też bo budynek nie widział żadnych remontów od lat, ale za te 250 tysięcy płacone rok w rok oczekuje czegoś więcej.

Na koniec dobry przykład oszczędności.
Ludzie którzy robią remont często płacą za kontenery na gruz.
Spółdzielnia nie marnuje naszych pieniędzy na takie luksusy.
Na wywóz gruzu też nie.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 02, 2016, 01:30:09 am wysłana przez Pankracy »
Odp: Remonty a wplata na fundusz remontowy, czyli czemu nie chcę takiej spoldzielni
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 04, 2016, 12:20:05 pm »
No tak. "Make up" został zrobiony. Z kosmetycznego punktu widzenia na pierwszy rzut oka to wygląda trochę lepiej, bo fragmentami mniej obskurnie. Ale wystarczy spojrzeć wyżej na połatane balkony albo przejść się na spacer od zaplecza, gdzie straszą np. pozałamywane płyty wokół klombów czy skruszałe schody. Już pomijam przejażdżki zabytkowymi windami.
W zeszłym roku wykonywano u nas prace pt. zabezpieczenie i punktowa naprawa płyt balkonowych. Spodziewałam się czegoś więcej, skoro już panowie zjeżdżali z dachu na linach? Akurat u mnie na balkonie po bokach niewiele się zmieniło. A od spodu nie wiem. Wiadomo są balkony w lepszym i gorszym stanie. Ale zdarzają się takie, gdzie od spodu wystają gołe pręty. Zostały trochę pochlapane zaprawą i tyle. Są pewnie i tacy mieszkańcy, co się cieszą, bo jest ładniej. Ba! Nawet zakwitło SPA. Dla mnie to mydlenie oczu.
Odp: Remonty a wplata na fundusz remontowy, czyli czemu nie chcę takiej spoldzielni
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 11, 2016, 12:21:33 am »
Wpłacamy co miesiąc nie małe pieniądze a Spółdzielnia bawi się w "picowanie" nieruchomości. Za chwilę okaże się że mamy najlepszy zarząd w historii. Plan remontowy na lata 2015/2016 wypełniony w 100%. A od września pieniądze z funduszu remontowego popłyną szerokim strumieniem do wierzycieli ...
Odp: Remonty a wplata na fundusz remontowy, czyli czemu nie chcę takiej spoldzielni
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 25, 2016, 03:52:06 pm »
Żeby nie było że same narzekania:



Wystarczyło kilka tygodni i gruz zniknął. Czyżby ktoś ze spółdzielni zaglądał jednak tutaj ...

Malowanie na 204/210

*
Malowanie na 204/210
« Odpowiedź #5 dnia: Marzec 09, 2017, 11:01:57 am »
Od ubiegłego tygodnia ruszyły prace związane z odnowieniem ścian przy windach w 4 klatce. Dzisiaj wysiadam z windy i co widzę masakryczny, tandetny jak uprzednio odcień na ścianach!!! Czy osoba zlecająca malowanie w 4 klatce nie zdaje sobie sprawy z tego iż mieszkańcy odwiedzają znajomych mieszkających w innych klatkach naszego bloku i widzą jak jest np. w 1 klatce. Ja wiem, że nie ma pieniędzy, choć kwota naszego czynszu są porażająca, ale proszę o odrobinę wyczucia i stylu! Lata 80-te już dawno minęły, gdzie brało się jakikolwiek dostępny kolor bo innego nie było na półkach.

P204

*
Odp: Remonty a wplata na fundusz remontowy, czyli czemu nie chcę takiej spoldzielni
« Odpowiedź #6 dnia: Marzec 09, 2017, 01:19:02 pm »
Podzielam opinię dotycząca estetyki malowania w IV klatce-  można uznać,że do pełnego standardu sposobu malowania w czasach socjalizmu brakuje jeszcze tylko efektu wzoru uzyskiwanego przez użycie szmaty. Odnoszę wrażenie, że nikogo z nadzoru spółdzielni nie interesuje efekt prac, lecz ważne jest tylko "odfajkowanie" zadania.