EMAIL: [email protected]
Walne trwało prawie 10 godzin. Raczej nie podejmę się spisania szczegółowej relacji z niego, natomiast w skrócie obrady przebiegły następująco:


 
1.Otwarcie obrad i wybór Przewodniczącego Zgromadzenia.
W tym miejscu miałem już poczucie, że znaleźliśmy się wyreżyserowanym przez Zarząd przedstawieniu. Przewodniczącym Walnego została pani Maria Grzybowska – Sekretarz Rady Nadzorczej.
 
2. Wybór Sekretarza i dwóch Asesorów.
3. Wybór Komisji: Skrutacyjnej i Wnioskowej.

Wybory odbyły się we względnym porządku.
 
4. Odczytanie porządku obrad i przyjęcie kolejności rozpatrywania spraw.
Proponowany przez Spółdzielnię porządek został przyjęty większością głosów.
 
5. Podjęcie uchwały w sprawie uchwalenia i przyjęcia Regulaminu Obrad Walnego Zgromadzenia.
Regulamin Walnego został przyjęty.
 
6. Podjęcie uchwały w sprawie uchwalenia i przyjęcia Regulaminu Rady Nadzorczej.
Mimo wskazywanych przez uczestników Walnego wad prawnych (aktualnie nie jest dla mnie znana natura tych wad), regulamin został przegłosowany. Obecny na Sali prawnik Spółdzielni proponował zaskarżenie ważności uchwały do sądu.
Wady prawne wskazane przez Spółdzielców były błędne. Regulamin został przyjęty przez Walne Zgromadzenie.
 
7. Sprawozdanie Zarządu z działalności za 2016 rok.
8. Sprawozdanie finansowe za 2016 rok.
9. Sprawozdanie z działalności Rady Nadzorczej XXV kadencji.
10. Omówienie przez Zarząd spraw dotyczących :
a) aktualnej sytuacji prawnej Spółdzielni
b) konieczności sprzedaży wybranych nieruchomości gruntowych
c) konieczności sprzedaży nieruchomości lokalowych: mieszkalnych, użytkowych i gospodarczych

W punktach 7-10 nie dowiedzieliśmy się niczego nowego.
Nie można było też zadawać pytań Zarządowi dzięki czujności pani Grzybowskiej.
 
11. Dyskusja nad złożonymi sprawozdaniami.
Sposób prowadzenia dyskusji został z premedytacją poprowadzony tak, żeby nic z niej nie mogło wyniknąć. Zarząd z pomocą Prezydium skomasował w jednym miejscu dyskusję nad wszystkimi punktami obrad. Członkowie Spółdzielni poruszali przeróżne siłą rzeczy nie związane ze sobą tematy, a odpowiedzi Zarządu zwykle były zdawkowe, wymijające, bądź sprzeczne ze sobą.
 
Najbardziej aktywni w dyskusji byli chyba mieszkańcy Piotrkowskiej 235/241. Ich zaniepokojenie budził brak jakichkolwiek racjonalnych planów spłacenia hipoteki przymusowej, która obciąża budynek Piotrkowską 235/241. Zarząd uzasadniał to sztywnym stanowiskiem negocjacyjnym ZWiKu. Akurat ten argument ma pewne pokrycie z faktach, ponieważ to ZWiK był firmą, która konsekwentnie blokowała postępowanie układowe. Zarząd zapewnił, że ZWiK nie zamierza zlicytować Piotrkowskiej 235/241, natomiast zaspokajać się będzie z opłat czynszowych wynajmowanych tam lokali. Ta odpowiedź nie usatysfakcjonowała mieszkańców tej nieruchomości i trudno im się dziwić. Roczne przychody z tytułu najmu na Piotrkowskiej 235/241 wynoszą około 13,5 tysiąca zł. Suma ta wystarczy na spłatę hipoteki w wysokości 647 tysięcy już za 48 lat! Zaiste tęgi umysł ma nasz układowy negocjator.
 
W obliczu licznych wątpliwości wobec planów Układowych i mętnych wyjaśnień Zarządu w tymi miejscu zgłoszono Wniosek formalny o przerwę w Walnym, aby umożliwić Zarządowi przygotowania szczegółowego planu Układu. Wniosek ten nie uzyskał aprobaty Walnego.
 
Podczas dyskusji padły kwoty wynagrodzenia Zarządu:
Prezes Zarządu: Wojciech Leszczyński 12000 zł brutto
Zastępca Prezesa Zarządu: Paweł Marciniak 4000 brutto
Członek Zarządu: Tomasz Bathelt 2000 brutto
Bathelt wiadomo, dorobi sobie w TPnets, ale zastanawiam w jaki sposób dorabia sobie po godzinach Paweł Marciniak, nasz negocjator wielomilionowych porozumień z wierzycielami?
 
Dyskusję zakończył wniosek formalny o zamknięcie listy dyskusji, zgłoszony przez znudzonych i poirytowanych zwolenników Zarządu.
 
12. Podjęcie uchwał w sprawach:

a) przyjęcia sprawozdań Zarządu:
z działalności Spółdzielni,

Uchwałę podjęto.

zatwierdzenia sprawozdania finansowego za 2016 rok,
Uchwałę podjęto.

b) pokrycia starty bilansowej za 2016 rok,
Uchwałę podjęto.

c) udzielenia absolutorium członkom Zarządu za 2016 rok,
W tym miejscu pojawiły się zarzuty konfliktu interesów wobec pana Tomasza Bathelta, którego firma od wielu jest dominującym dostawcą Internetu w zasobach Spółdzielni. Prezes TPnets przyznał, że jego firma nie uiszcza Spółdzielni żadnych opłat z tytułu utrzymania infrastruktury telekomunikacyjnej. Stwierdził również, że jego firma dostarcza internat biurom Spółdzielni za 1 zł miesięcznie.
 
Wszyscy członkowie Zarządu uzyskali absolutorium.
 
d) przyjęcia sprawozdania z działalności Rady Nadzorczej,
Sprawozdanie przyjęto.

d2) Głosowanie nad odwołaniem członków Rady Nadzorczej
W tymi miejscu odbyło się tajne głosowanie nad odwołaniem wszystkich członków Rady Nadzorczej. (Wcześniej przegłosowano wniosek formalny o przeniesienie tych Uchwał z puntu 14.) Odwołanie wymagało większości 2/3 głosów. Udało się uzyskać wymaganą większość w przypadku 2 tzw. członków "Starej Rady Nadzorczej":
Zbigniewa Galanta,
Lidii Czekalskiej

 
W przypadku Grażyny Dobrowolskiej (również członka "Starej Rady"), oddano 175 głosów za odwołaniem. Ponieważ pełne 2/3 stanowiło 175 i 1/3 głosu nie jest jasne czy została odwołana.
 
Pozostali członkowie Rady nie zostali odwołani.
 
e) sprzedaży nieruchomości gruntowych i lokalowych,
Tu dyskusja była bardzo burzliwa. Umożliwiło ją długie liczenie głosów z tajnego głosowania nad odwołaniem członków Rady Nadzorczej, którego wyniki umieściłem powyżej.

Było wiele wątpliwości na temat zasad na jakich wybrano nieruchomości lokalowe i gruntowe do zbycia. Zarząd nie potrafił na nie w żaden konkretny sposób odpowiedzieć.
 
Dyskusja zaowocowała kilkoma bardzo interesującymi informacji:
 
 • Zarządu potwierdził moją szacunkową wycenę nieruchomości lokalowych i gruntowych planowanych do sprzedaży.
 • Zarząd zadeklarował, że ma już chętnych na niektóre nieruchomości lokalowe i gruntowe. Jest to o tyle zaskakujące, że nie było jeszcze zgody na ich zbycie i nie mogły być prowadzone żadne oficjalne negocjacje w tej sprawie. Pamiętajmy jednak, że mamy wielu dobrze poinformowanych inwestorów. Pomagierzy Krzysztofa Diducha, znajomi Rady Nadzorczej i Zarządu, a  także kilku Januszy biznesu, którzy do tej pory krytykowali Zarządu, by w ostatniej chwili poprzeć go w zamian za lokal w dobrej cenie.
 • Zarząd skłamał mówiąc, że nie planuje przenoszenia hipotek z niezabudowanych działek na Garaż wielopoziomowy. Ta deklaracja jest zaprzeczeniem informacji zawartych na stronie 7 Propozycji Układowych, (część VII. System zabezpieczenia praw i interesów wierzycieli na czas wykonania układu), z której wynika, że Zarząd planuje przenieść Hipotekę Veolii z działek przed Piotrkowska 182 na Garaż wielopoziomowy.
 • Padło pytanie o rekordowy w skali miasta poziom opłat eksploatacyjnych w naszej Spółdzielni. Temat o którym sam pisałem już wielokrotnie. Prezes wyjaśnił, że niższe opłaty w innych Spółdzielniach wynikają z posiadanych przez tamte podmioty dodatkowych zysków z wynajmowanych lokali. Zapomniał dodać, że w wydzielonych ze Spółdzielni wspólnotach opłaty eksploatacyjne są również niższe o około 40%. Wciąż pozostaje tajemnicą, co w Spółdzielni generuje tak wysokie koszty utrzymania nieruchomości.
 • Mieszkańcy Wigury 15 wykazali, iż aktualne plany sprzedaży pomieszczeń gospodarczych są wynikiem, podjętych przez Krzysztofa Diducha Uchwał Zarządu ograbiającej wszystkich mieszkańców Spółdzielni z ogromnej większości powierzchni wspólnych. Przykładowo w przypadku Wigury 15, powierzchnia wspólna podana przez Spółdzielnię Urzędowi Miasta w celu obliczenia podatku od nieruchomości, liczy mniej niż całkowita powierzchnia korytarzy na piętrach mieszkalnych (a na Wigury 15 występują aż 3 dodatkowe piętra, między innymi zajmowane przez biura Spółdzielni). Podobny stan występuję również w innych nieruchomościach.  Wnioskowano o wstrzymanie się z podjęciem Uchwał do momentu ponownego, sprawiedliwego ustalenia powierzchni wspólnych nieruchomości.
 
Przed Walnym zgłoszono liczne poprawki do Uchwał, które w większości zostały naniesione na Uchwały przez Zarząd. Wyjątek stanowiła jedynie poprawka zgłoszona przez mieszkańców Piotrkowska 235/241 polegająca na wykreśleniu z listy nieruchomości gruntowych części terenów zielonych przed ich blokiem. Zrodziło to dłuższą wymianę argumentów z Zarządem. Poprawka została ostatecznie poparta w głosowaniu przez Walne Zgromadzenie.
 
Ostatecznie doszło do głosowania nad Uchwałami o zgodzie na zbycie nieruchomości lokalowych i gruntowych. W tym miejscu baterie frakcji Zarządu siadły i Uchwały nie uzyskały poparcia Walnego Zgromadzenia, a to oznacza, że Zarząd posiada obecnie zgodę jedynie na zbycie Garażu Wielopoziomowego.
 
Nastał popłoch w szeregach Zarządu i Rady Nadzorczej.
 
OKOŁO GODZINY 3 W NOCY PRZEGŁOSOWANO PRZERWĘ W OBRADACH BEZ WYZNACZENIA TERMINU ICH WZNOWIENIA!
 
f) określenia wysokości wynagrodzenia członków Rady Nadzorczej,
 13. Odczytanie i poddanie pod głosowanie uchwał wniesionych przez Członków.
 14.  Wybory uzupełniające do Rady Nadzorczej.
 15.  Rozpatrzenie w ramach postępowania wewnątrzspółdzielczego odwołani od uchwał Rady Nadzorczej w sprawie wykreśleń z rejestru członków Spółdzielni oraz podjęcie uchwał w tych sprawach.
 16.  Odczytanie protokołu Komisji Wnioskowej.
 17.  Zamknięcie obrad Walnego Zgromadzenia.

 Punty 12 f) do 17. nie były procedowane.

MÓJ KOMENTARZ

Stare nie tylko nie śpi, ale knuje i mataczy
Nie będę ukrywał, że bardzo się rozczarowałem przebiegiem Pierwszego Walnego Zgromadzenia naszej Spółdzielni. Frekwencja była dość wysoka i sięgnęła około 15% członków. Spodziewałem się, że uda się nam wypracować jakiegoś rodzaju konsensus. Że zarząd przedstawi nam jakiegoś rodzaju plan działania, który wszyscy będziemy mogli z czystym sumieniem poprzeć. Stało się coś zupełnie przeciwnego. Zastosowano wszystkie stare, wypróbowane metody byłego Prezesa. Zarząd jakiegoś rodzaju obietnicami skorumpował większość mieszkańców Piotrkowskiej 182 i 204/210. Z pomocą ich głosów konsekwentnie dążył do przepchnięcia wszystkich swoich uchwał. Jakakolwiek dyskusja czy krytyka była tłumiona. Co gorsza frakcję pro-zarządową popierały bez wahania kreatury takie jak Wacław Kabziński, Jerzy Chruściel i inni wspólnicy Krzysztofa D. Doszło nawet do tego, że jedna trzecia uczestników Walnego wspólnymi siłami broniła przed odwołaniem Starych członków Rady Nadzorczej, członków zorganizowanej grupy przestępczej, która doprowadziła do Upadłości Spółdzielnię.

Ostrzeżenie dla wszystkich mieszkańców
Każdy z Państwa, który sądzi, że wraz z poplecznikami byłego prezesa i Zarządem, wydyma resztę mieszkańców Spółdzielni i zadowolony ucieknie z tonącego okrętu, zabierając ze sobą działki wokół budynku, niech się nie zdziwi, gdy jego zaufani sąsiedzi: Marciniak, Bathelt, Lubera i Grzybowska przeprowadzą się do nowych domów na obrzeżach miasta, a przed jego nieruchomością wystrzelą inwestycje deweloperów. Tak się to skończy, jeśli pozwolimy się dzielić i raz na zawsze nie pozbędziemy się ze Spółdzielni wpływów Krzysztofa Diducha i Dariusz Jędrzejewskiego.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 10, 2017, 11:40:59 am wysłana przez Borowiecki »

moje wnioski

*
Odp: Relacja z 1 części I Walnego Zgromadzenia Spółdzielni Śródmieście w Łodzi
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 30, 2017, 03:45:12 pm »
Panie Borowiecki, publicznie oskarża pan ludzi, wymieniając ich z nazwiska. Łatwo pisać w internecie używając pseudonimu i cudzego zdjęcia. Podpisz się swoim imieniem i nazwiskiem, opublikuj swoje zdjęcie a jeśli masz dowody na to o czym piszesz, zgłoś sprawę do prokuratury. Nikt w internecie nie jest anonimowy.

Zdumiona

*
Odp: Relacja z 1 części I Walnego Zgromadzenia Spółdzielni Śródmieście w Łodzi
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 30, 2017, 05:06:33 pm »
Czyżby "moje wnioski" to było imię i nazwisko?  ;)
Pozdrawiam.

Adam

*
Odp: Relacja z 1 części I Walnego Zgromadzenia Spółdzielni Śródmieście w Łodzi
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 30, 2017, 05:49:52 pm »
Dodam cos od siebie:.
Powinny byc jeszcze dyskuje i glosowanie nad odrzuceniem reszty przez Walne.
Dlaczego?

Poniewaz przewodniczacy nie moze sama podejmowac, aby polaczyc wszystko w jedno.
Ona prowadzi, nie ocenia i tyle.

Mogla natomiast polaczyc, ale powinna to poddac glosowaniu przez Walne, to walne czyli my decydujemy.

Nie bylo tego, a wiec powinno byc to jeszcze glosowane.


Przy wychodzeniu na przerwe, mandaty powinny byc zdeponowane, a nie zabrane do domu.
Bylo podejrzenie, ze czesc ludzi wzielo od kogos mandat i glosowalo nie uprawniona za kogos.
Jesli ktos ma pelnomocnoctwo moze glosowac.
Najmowasze nowelizacja prawa mowi, ze mozna tylko jednej osoby byc pelnomocnikiem. (musi byc to przejete w statucie).
Wydawanie i glosowanie powinno byc sprawdzene, aby ktos nie wrzucicl wiecej kart niz jedna, a takie podejrzenie bylo.

Bylo tez podejrzenie, ze prawnicy, ktory powinny reprezentowac nas preprezentuja rzadzacych.


Osoby z RN nagrywaly calosc walnego dyktofonem oraz jeden prawnik (mlodszy) mial mikrofon i nagrywal calosc a na pewno siebie. Czy to dupo chron?
RN oraz prawnik nie zapytali sie o rejestracje Walnego.





A wszystkich dzialek i kolali z garazem na ok 60milionow.

z tym ze firmy przejelu ok 2500ha dzialek SM wartych na rynku tez ok 60milionow.

Czyli mozna by scignac te dzialki i ubiegac sie o zwrot i splacic wszystko ale po co, jak od spoldzielcos latwiej to wyrwac.


Na walnym pojawilo sie to, ze mozna sprawadac, wyodrebniac pomieszczen, ktore sa integralna czescia budynku. Prawo budowlane, elektryczne itd.

Poza tym wszyscy MY spoldziecly splacalismy kredyty zaciagniete na wydowanie budynku, nie mieszkania.
A wiec jestesmy wlascicielami mieszkania oraz % czesci wspolnej budynku i dzialki.


Patrzac na to ze "zarzad" nie byl przygotowany na Walne, liczyli ze zaklepia wszystko od tak.
Po co dyskupowac z motlochem.

Dla mnie nie ma roznicy upadlosc ukladowa a likwidacyjna.
W przypadku likwidacji, Syndyk i tak nie sprzeda wszystkiego bo jako zawodowy "prawnik" nie moze lamac prawa i mozna go zaskarzyc.
Karnie i materialnie, dlatego ma ubezpiecznie OC.

W przypadku ukladu to spoldzielcy zaklepuja sprzedaze, a wiec odpowiedzialnosc jest przelana na nic.
Wtedy sad powie, ze to spoldzielcy tak zadecydowali, nawet zle, wadliwe uchwaly i pozamiatane.


Jak bedzie likwidacja, nie wiem czy wtedy ci co doprowadzili do tego beda odpowiadali juz z innych paragrafow.
Doprowadzenie do ruiny, upadlosci spoldzielki, wtedy z ich tez mozna egzekwowac pieniadze.
Oni sie tego boja dlatego chca aby ludzie wybrali uklad, ktory pozamiata wszystko i muzyka bedzie grala, karawane bedzie jechala dalej.

W moim przekonaniu, ale jest to moje subiektywna opinia, to likwiadacja jest lepsze.
Konczymy z cyrkiem, wyobrebniane sa caloswiowe wspolnoty, nie quasi wspolnoty (te ktore nie maja 100% mieszkan, czy gruntow).

Wspolnoty sa bez dlugow i maja tak wysokie czynsze jak teraz moga duzo zrobic.
Ponadto mozna sciagac tych co doprowadzili do upadlosci.
Nie wiem czy wtedy nie sa scigani z mocy prawa.

Tego sie boja dlatego wola jak to bedzie robione ukladem i rekami spoldzielcow.



Jakie niebezpieczensto jesli SM bedzie trwala?
Slyszalem taka opinie.

Jeszcze 20lat temu jakby, ktos powiedzial, ze chodniki i klatki schochdowe beda sprzedawane oraz to ze parkingi beda przejete przez prywatna firme, bylaby taka osoba wysmiana.
Po ok 20latach widac, ze przejecie dzialalek i parkingow stalo sie faktem.

Wiem, ze jednej osbie Pan D mowil ze chce sprzedac Manhatan i zeby sie wyprowadzic.
W perspektywie roku, czy 5ciu malo prawdopodobne, ale przez kolejne 20-30lat czemu nie.

Jak?

Sprzedaz chodnikow, terenow,czy maszynowni wind, czy tez innych pomieszczen technicznych, bedzie powodowalo ich dzierzawa.
Prytany wlaścieiel nie da za darmo, chocby ze idzie kabel energenetyczny i doprowadza prad do bloku, wiec kaze palacic za uzytkowanie.
Podnosi to koszty. Ktos nie moze placic, jego nieplacenie, powoduje podnoszenie czynszu innym.

Przyklad, jesli cos kosztuje 100zl a jest 10 osob, to kazda placi po 10zl.
Wypadnie 5osob, to 100zl jest dzielone na 5, czyli po 20zl.
Juz dla tych 5ciu osob to 20zl jest za duzo, a wiec albo sprzedaja mieszkania albo sa licytowani jak inni.

W perspektywie wielu wielu lat, jest przejety caly blok.

Juz teraz jest tak robione w przypadku kamienic, wiec dlaczego nie zrobic to dla duzego bloku?

Jedyna roznica jest wiecej czasu potrzebnego.


Teraz moze wydawac sie smieszne, nie realne, ale ze 20-30lat.... juz stac sie czyms realnym.


Dlatego mysle ze tylko likwidacja, gdzie nie oznacza to wyprzedanie wszystkiego bo teraz tez chcieli wszystko sprzedac.
Syndyk(likwidator) nie sprzeda czegos jesli mu prawo zabroni, bo bierze odpowiedzialnosc karna i materialny. Ma wykupione OC.

Teraz chcieli to zrobic rekoma spoldzielcow, aby to na spoldzielcow przelac odpowiedzialnosc.

Cos z tego ze Walne podejmie ustawe niezgodna z prawem jak nie wezmie odpwiedzialnosci ale syndyk czy rzadzacy to zrobi juz bierze pelna odpowiedzialnosc.


Przesledzcie Panstwo sytuacje i sami wyciagnijcie wnioski.



moje wnioski

*
Odp: Relacja z 1 części I Walnego Zgromadzenia Spółdzielni Śródmieście w Łodzi
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 30, 2017, 06:33:59 pm »
Czyżby "moje wnioski" to było imię i nazwisko?  ;)
Pozdrawiam.

Różnica między mną a Borowieckim jest taka, że ja nikogo nie oskarżam. "Zdumiona"  nazwisko, czy imię ?

Zdumiona

*
Odp: Relacja z 1 części I Walnego Zgromadzenia Spółdzielni Śródmieście w Łodzi
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 30, 2017, 07:19:08 pm »
"Zdumiona" to określenie moich odczuć w stosunku do tego co dzieje się zarówno z Zarządem SM, Radą Nadzorczą i samymi członkami spółdzielni. Na Walnym wszyscy występujący byli znani z imienia i nazwiska. Internet rządzi się swoimi prawami, w naszych obecnych rozmowach chodzi o wypowiedzenie swoich poglądów, obaw, jak również propozycji. Może Borowiecki używając nazwisk osób związanych z poprzednią Radą pragnie zwrócić ich uwagę na fakt, że inni też mogą tak myśleć i powinni mieć to na uwadze. (Zdumiewające były matematyczne kłopoty.) Nie wiem, ja staram się pomijać nazwiska i pisać o sprawie. Każdy ma swój styl wypowiedzi. To wolny kraj. Zapraszam wszystkich do rzeczowej dyskusji, bez wchodzenia w tematy zastępcze.
Szanowy Moje Wnioski, z jakimi konkretnie moimi oskarżeniami się nie zgadzasz?

cosobiemysle

*
Nawet w obronie swoich wspólnych interesów w podbramkowej sytuacji nie jesteśmy w stanie wystarczająco się zjednoczyć  :-\  Bulimy miesięcznie kupę kasy a manhattan to  zadłużona ruina. Diduch i świta nabili swoją kazbę naszym kosztem a teraz rączki umywają a my będziemy spłacać te długi przez 5!! :(

Elżbieta K.Jeste

*
Jestem zbulwersowana tym ,że duża część członków  , myślę ,ze z PIOTRKOWSKIEJ 182 nie zagłosowała za odwołaniem trzeciego członka Rady N.Pani Grażyny D.Sama okoliczność wszczęcia postępowania karnego przeciwko byłemu Zarządowi ,w związku z jego przestępczą działalnością  spółdzielni ,stanowi wystarczającą podstawę do odwołania członka Rady Nadzorczej jako organu nadzorującego. Czy Pani Grażyna nie czuje się odpowiedzialna za straty i długi ? Powinna zachować się  honorowo i wobec takiego rozstrzygnięcia , złożyć swój mandat. Czy Pani nie rozumie ,że duża część spółdzielców nie chce .żeby Pani zajmowała się ich sprawami.?
Zachowanie Pani Marii Grzybowskiej w tej sprawie godne pożałowania.Nie spodziewałam się Marysiu tego po Tobie.
DLACZEGO  CHCIELIŚCIE UKRYĆ TĘ INFORMACJĘ PRZED NAMI ?